poniedziałek, 15 lipca 2013

Pożegnanie

Ostatni wpis tutaj...
Napisałam że jak nie będzie przynajmniej 5 komentarzy, to będzie tylko pożegnanie, no ale nie mogę. Założę nowego bloga i tam będę pisać.
Pozdro
Iza

Ogłoszenie

No więc nie mam za bardzo chęci do pisania tego bloga.
Jeśli będzie przynajmniej 5 komentarzy, założę nowego bloga + napiszę pożegnanie na tym.
Jeśli będzie mniej niż 5, tylko pożegnanie...
Czekam do 19:30
Iza

sobota, 13 lipca 2013

Rozdział 3 - To musiało stać się akurat teraz?!

*Iza*
-Iza? Dobrze się czujesz?-zapytała Julia
-Tak, a co?
-Zbladłaś.
Cholera! Przypomniało mi się coś! A dokładniej coś, co miało miejsce gdy miałam jakieś 5 lat. Dowiedziałam się że moja ciocia i mój wujek są wampirami. Ich synowie, czyli moi kuzyni mają stać się wilkołakami, więc postanowili, że ja zostanę wampirką... Powiedzieli że przemiana nastąpi nie wiadomo kiedy. Miała być niespodziewana, bezbolesna i szybka... I akurat teraz nastąpiła! No żeby to szlag trafił!
-Cholera...
-Co jest?
-Długa historia. Nie ważne.
-Mów.
-Nie mogę. To bardzo prywatne, a jak o tym powiem... To będzie po mnie.
Poszłam las, wcześniej mówiąc Julce żeby tam została. Zadzwoniłam do kuzyna Mateusza.
-Halo?-usłyszałam jego miły głos.
-Hej Mati, dasz mi do telefonu ciotkę?
-Spoko, już ją wołam.
-Tak, słucham?-usłyszałam teraz głos mojej cioci.
-Hej ciociu. Słuchaj, przemiana akurat nastąpiła... Co teraz? Jestem akurat w lesie!
-------------------------------------------------------

Przepraszam że taki krótki, brak wemy i czasu. Kto chce być informowany o NN pisać na gg : 47784515

piątek, 12 lipca 2013

Rozdział 2 - Wielka niespodzianka.

*Iza*

Ona oczywiście nie mogła wyjść. Zadzwoniłabym po Wiktorię, ale się wyprowadza. Wojtek to samo. Inni wyjechali na wakacje. Nagle przypomniało mi się, że Julia już wróciła z Chorwacji. Od razu do niej zadzwoniłam.
-Halo?-usłyszałam jej głos.
-Hej Julia! Mogłabyś wyjść na dwór?
-No dobra. Gdzie jesteś? Też tam pójdę.
-Po prostu wyjdź, jestem przed Twoją klatką.
-Już schodzę.
Po chwili już była na dole.
-O co chodzi?
-Chodź. Pokażę Ci.
Poszłyśmy tam gdzie były te ślady.
-Widzisz? To na sto procent nie są ślady psa, wilka czy kota.
-Myślisz, że to mogą być ślady wilkołaka?
-Tak. Czytałaś że w naszym mieście były dziwne zniknięcia różnych osób? Zostawiali domy, samochody...
-Czytałam. Tak, wiem. Ojciec Maksa, tego co mieszka naprzeciwko mojego domu zniknął. Nikt nie wie co z nim.
-Chodźmy do lasu.
-Nie! Nie chcę zginąć! Życie jest mi jeszcze całkiem miłe!
-Nic się nam nie stanie.
-Ehh, no dobra.
Poszłyśmy. Gdzieś tak w połowie drogi, zobaczyłyśmy chłopaków których nienawidzimy-Alana, Kamila i Marka.
-Siema-powiedział do mnie Alan.
-Znamy się?-udawałam że go nie znam. Oczywiście pokazałam mu środkowy palec.
-Przestań mi pokazywać środkowy palec.
-Przestań się ze mną zadawać.-powiedziałam i poszłyśmy dalej.
Dotarłyśmy. Julia się bała a ja byłam dzielna. Nagle zauważyłam jakieś zwierze. Szybko zniknęło.
-Chodź. Chyba coś widziałam-powiedziałam i poszłam razem z nią.
Po chwili zobaczyłyśmy dziwny znak... Było na nim napisane coś w innym języku. Nagle coś za nami stanęło. Odwróciłam się. Zobaczyłam... Marcina! Chłopaka w którym się kocham od 3 klasy!
-Marcin?! Co Ty tutaj robisz?
-Co Cię to interesuje?-spytał
-Gadaj.
-Nie ważne.
Nie minęła minuta, a zniknął. Po jakiejś chwili zobaczyłyśmy wilkołaka.
-Wydaje mi się, czy Marcin jest wilkołakiem?-szepnęła do mnie Julia.
-Marcin, Ty jesteś wilkołakiem?
Zwierzak kiwnął twierdząco kłową.

-------------------------------------------------------

Rozdział jest jaki jest. Nie mam za bardzo wemy. Przepraszam ze tak późno.

piątek, 5 lipca 2013

Rozdział 1 - Nie miłe niespodzianki

*Iza*
Dzień jak co dzień. Wstałam, ubrałam się, zjadłam śniadanie i setny raz słuchałam piosenki "Payphone"... Niedługo później, zadzwoni telefon...
-Halo?
-Hej Iza. Słuchaj, mam złą wiadomość...-powiedziała moja przyjaciółka, Wiktoria
-Co się stało?-spytałam
-Przeprowadzam się... Już jutro...
-Gdzie?-byłam coraz bardziej pogrążona w smutku
-Za granicę, chyba do Los Angeles...
-Jak to?!
-Rodzice znaleźli nową pracę, akurat tam...
Rozłączyłam się.
Byłam za bardzo roztrzęsiona żeby słuchać dalej. Włączyłam jakąś piosenkę. Po chwili, usłyszałam że mama mnie woła. Zeszłam na dół.
-O co chodzi?-spytałam
-Ja i twój ojciec wyjeżdżamy. Nie wiemy, kiedy wrócimy, ani czy w ogóle wrócimy.
-Co?! Jak to?! Zostawiacie mnie?!
-Mamy coś ważnego do załatwienia...
-Świetnie. Kolejna zła wiadomość.-powiedziałam i poszłam do siebie.
Jak oni mogli mi to zrobić?! Co jeszcze, może powiedzą że nie jestem ich córką?! Zrujnowany cały dzień... 
Znowu ktoś do mnie dzwonił.  Spojrzałam na telefon.
-O kurde, to Wojtek...-pomyślałam.
Odebrałam.
-Halo?
-Hej Iza. Słuchaj, mam złą wiadomość...
-Znowu? To będzie dzisiaj już trzeci raz...
-Niestety..
-No to co się stało?
-Wyjeżdżam. Daleko stąd.
-Co?! Jak to?!
-Dziś się dowiedziałem że rodzice dostali gdzieś tam pracę...
-Dzięki, kolejna wiadomość rujnująca mi dzień!-Rozłączyłam się.
Jak oni mogą?! Zostawiają mnie samą! Nie no, przeginają... 
Wyszłam na dwór. Spacerowałam sobie niedaleko, aż zauważyłam dziwne ślady. Podeszłam żeby im się bliżej przyjrzeć. Ślady psa to nie były, wilka też... O kurde, to chyba ślady wilkołaka! Czytałam tydzień temu w gazecie że tu dzieją się dziwne rzeczy. Ludzie znikają bez powodu, zostawiając dom i samochód... Poszłam po Natalię.

-------------------------------------------------------

Jak Wam się podoba pierwszy rozdział? Trochę krótki, ale wiecie jak to jest z początkami :)
Jutro postałam się dodać nowy rozdział :D

czwartek, 4 lipca 2013

Streszczenie

Iza jest prawie zwyczajną nastolatką.
Pewnego dnia, niedaleko swojego bloku, zauważa ślady wilkołaka. Zaczyna prowadzić śledztwo. Okazuje się, że wilkołak tam tędy chodził. Iza ryzykuje i idzie sama do lasu.
Co stanie się dalej?


--------------------------------------------------------

Nowy rozdział dodam jutro, bo dziś już nie mam sił. 
Do zobaczenia!

Hej!

Hej!
Mam na imię Iza, lat mam co rok więcej :3
Ten blog będzie jakby książką, będzie tutaj historia moja połączona lekko z historią z filmu "Zmierzch".
No cóż, to na razie tyle. Jak macie pytania, to w komentarzach

Pozdrawiam
Iza :3